Dlaczego Polska potrzebuje publicznego rejestru użycia AI przez administrację? Kanada już to zrobiła. Na co czekamy?
To dobry ruch, bo optymalizuje wydatki państwa. To oszczędności dla nas wszystkich. To większa transparentność państwa – czyli większe bezpieczeństwo obywateli. Wzór możemy brać z Kanady – tamtejszy rząd wprowadził rejestr z własnej inicjatywy. Dlatego złożyliśmy wniosek do Premiera o wprowadzenie takiego rejestru. Sytuacja win‑win.
Coraz częściej słyszymy, że „sztuczna inteligencja zmieni wszystko”. Państwo też. Brzmi różnie dla różnych uszu. Ale zanim AI zmieni państwo, dobrze byłoby wiedzieć, gdzie i do czego państwo już teraz używa AI. Jak ta zmiana wygląda, czy jest nadzorowana.
Dziś – nie wiemy. Ani my, obywatele. Ani często sami urzędnicy.
Tymczasem w Kanadzie uznano, że w XXI wieku brak wiedzy o tym, gdzie państwo używa AI, jest po prostu nieakceptowalny. Dlatego rząd federalny z własnej inicjatywy uruchomił pierwszy na świecie publiczny rejestr zastosowań AI w administracji1. Bez afer, bez dramatów, bez „kryzysu zaufania”. Po prostu uznano, że przejrzystość to nie fanaberia, tylko fundament zaufania i efektywnego działania.
Dlatego postanowiliśmy zapytać polski rząd, czy nie warto pójść tą samą drogą.
Obywatelski Akcelerator Innowacji i Instytut Spraw Obywatelskich skierowały do Premiera wniosek o stworzenie takiego rejestru również u nas.
Do czego komu rejestr AI?
Po co jakiś kolejny rejestr? Tu nie chodzi o powstanie kolejnego pustego bytu i uciążliwego wymogu. Czasami „nie wie lewica, co czyni prawica.” Chodzi o organizację pracy. Ministerstwa, agencje, departamenty, poddepartamenty, jednostki, zespoły – każdy robi swoje. I czasem robi dokładnie to samo, co ktoś inny robił miesiąc wcześniej.
Rejestr AI pozwala urzędnikowi, który planuje wdrożenie jakiegoś narzędzia, sprawdzić:
- czy ktoś już tego nie zrobił,
- jak to działa,
- jakie były ryzyka,
- jakie zabezpieczenia zastosowano,
- ile to kosztowało.
To oszczędność czasu i pieniędzy. Z punktu widzenia budżetu państwa również naszych pieniędzy.
Kolejna sprawa to bezpieczeństwo obywateli. Jeśli wiemy, jakie narzędzia są stosowane i jakie wymogi bezpieczeństwa im towarzyszą, to dane obywateli są lepiej chronione, decyzje administracyjne są bardziej zrozumiałe, łatwiej wykryć błędy i nadużycia, łatwiej budować zaufanie.
To działa w obie strony – chroni obywateli i chroni urzędników.
Dlatego składamy wniosek do Premiera. Wprowadzenie takiego rejestru oznacza większą transparentność działań administracji dla obywateli i jednocześnie zmniejszenie wydatków państwa. Ten cel był jedną z motywacji urzędników kanadyjskich - wprowadzenie rejestru jest jednym z narzędzi do osiągnięcia wyznaczonego przez premiera Kanady celu zmniejszenia wydatków na administrację publiczną o 15% w ciągu trzech lat2.
Można? Wygląda na to, że można.
Co zrobiła Kanada?
Kanadyjski rejestr to nie jest kolejny PDF, który ktoś wrzucił na stronę i zapomniał zaktualizować. To żywe narzędzie, które: pokazuje, gdzie administracja używa AI, opisuje po co, ocenia ryzyka, wskazuje zastosowane zabezpieczenia, podaje dostawcę technologii oraz - co ważne - jest aktualizowane. Kanadyjska administracja podkreśla, że rejestr nie tylko zwiększa przejrzystość, ale też oszczędza pieniądze. Jak? Dzięki centralizacji wiedzy i standaryzacji procesów urzędy nie dublują działań, nie kupują pięciu podobnych systemów AI w pięciu różnych ministerstwach, nie powtarzają tych samych analiz ryzyka.
Proste? Proste. Skuteczne? Bardzo.
Czas może, by Polak był mądry przed szkodą, a nie po. Dlatego wnioskujemy do polskiego rządu o jak najszybsze utworzenie podobnego rejestru.
A jak jest w Polsce?
W Polsce mamy sytuację, którą można streścić jednym zdaniem: „AI w administracji jest, ale nie wiadomo gdzie, jak i po co.
Nie ma centralnej listy. Nie ma jawności. Nie ma informacji, czy systemy były audytowane. Nie ma danych o ryzykach. Nie ma nawet pewności, czy różne urzędy nie kupują tego samego narzędzia kilka razy.
A przecież mówimy o technologiach, które mogą wpływać na decyzje dotyczące: świadczeń, podatków, bezpieczeństwa, zdrowia, edukacji, a nawet wymiaru sprawiedliwości. Krótko mówiąc po prostu państwa. Uwierzycie, Państwo?
Dlaczego rejestr AI jest potrzebny?
Powodów jest kilka — i wszystkie zdroworozsądkowe.
Transparentność państwa - obywatele mają prawo wiedzieć, gdzie algorytmy podejmują decyzje dotyczące ich życia.
Efektywność administracji - rejestr pozwala uniknąć sytuacji, w której pięć urzędów kupuje pięć podobnych systemów, każdy za „inne” pieniądze.
Planowanie wdrożeń - jeśli wiadomo, co już działa, łatwiej planować, co powinno działać jutro.
Ocena ryzyk i korzyści - AI może pomagać, ale może też szkodzić. Rejestr pozwala to monitorować, pomaga kontrolować.
Wsparcie wdrażania AI Act - unijne przepisy wymagają identyfikacji systemów wysokiego ryzyka i zapewnienia przejrzystości. Rejestr to ułatwia.
Co proponujemy rządowi?
Wysłaliśmy do Premiera wniosek o: rozpoczęcie prac nad stworzeniem publicznego rejestru AI, wykorzystanie kanadyjskiego modelu jako punktu odniesienia, włączenie organizacji społecznych i ekspertów w konsultacje.
Nie chodzi o tworzenie kolejnego „systemu dla systemu”, rejestru dla rejestru. Chodzi o narzędzie, które: zwiększy zaufanie, uporządkuje chaos, obniży koszty i pozwoli obywatelom wiedzieć, co robi państwo.
Czy to takie trudne? Kanada pokazała, że nie. Wystarczy dobra decyzja polityczna i wola.
Lubimy mówić o „cyfrowej rewolucji”. Warto robić to z głową, w przemyślany sposób, bo historia pokazuje, że lepsze od rewolucji są jednak ewolucje.
Przypisy
1 Government of Canada – Registry of Automated Decision Systems: https://open.canada.ca/data/en/dataset/fcbc0200-79ba-4fa4-94a6-00e32facea6b
2 Government of Canada – Canada launches first register of AI uses in federal government (komunikat prasowy) https://www.canada.ca/en/treasury-board-secretariat/news/2025/11/canada-launches-first-register-of-ai-uses-in-federal-government.html
Zadanie publiczne „Obywatelski Akcelerator Innowacji strażnikiem praw obywatelskich” sfinansowane jest ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018–2030.